Święta to czas spędzony z rodziną, wspólne biesiadowanie oraz prezenty. Ale czy zastanawialiście się kiedyś o zdrowotnych skutkach niektórych „typowych” zachowań? Jestem psychodietetykiem i chętnie opowiem Ci o kilku schematach, które zapewne kojarzysz znad wigilijnego stołu.
Spis treści
Święta, jedzenie i presja — „polska gościnność”
Dla większości z nas okres świąteczny kojarzy się z obfitością na stołach — gościnność to piękna polska tradycja. Jednocześnie jednak są momenty, gdy ta kultura gościnności zaczyna przypominać presję i poczucie utraty kontroli. Na świątecznych spotkaniach zdarzają się komentarze typu: „nie jedz tyle, bo pójdzie w boczki”, „już wystarczy” czy „nie zostawiaj ostatniego kawałka, zjedz to!”. Choć wypowiedzi te bywają skrajne, rzadko są miłe, pomocne czy konstruktywne. Mogą wprowadzać w kompleksy, smutek, konflikty, a w skrajnych przypadkach stanowić czynnik ryzyka rozwoju zaburzeń odżywiania.
Jak reagować na komentarze o jedzeniu i sylwetce?
Kiedy słyszysz komentarze dotyczące Twojego jedzenia lub wyglądu, warto odpowiadać asertywnie i kulturalnie — to często najskuteczniejsze rozwiązanie. Przykłady krótkich, spokojnych odpowiedzi:
- „Dziękuję za troskę, to moja decyzja.”
- „Proszę, nie komentuj moich posiłków/wyglądu.”
- „Rozumiem Twoją perspektywę, ja mam inną.”
Stawianie granic przy stole to dbanie o własny dobrostan psychiczny
Co robić po „świątecznym opychaniu”, żeby uniknąć efektu jojo
Po świątecznym obżarstwie wiele osób od razu wpada w tryb „odrobimy to” — intensywne cardio albo głodówki „na sałacie”. Tymczasem efekt jojo i długotrwałe wahania wagi często wynikają z gwałtownych restrykcji po okresie obfitości. Zamiast tego lepiej:
- pozwolić sobie na kawałek sernika i włączyć go do dziennego bilansu kalorycznego,
- zaplanować krótkotrwałe, lekkie zwiększenie kaloryczności (np. na 1–2 dni),
- ruszyć się z rodziną na dłuższy spacer — nie tylko dla spalania, ale dla nastroju i relacji.
Pamiętaj: to nie 2–3 dni decydują o efekcie całej diety. Ważniejsze są długofalowe nawyki.
Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą: psychodietetyk czy dietetyk?
Jeśli świąteczne jedzenie sprowadza cykl restrykcji i wyrzutów sumienia, warto rozważyć konsultację u psychodietetyka. Psychodietetyk łączy wiedzę o jedzeniu z pracą nad emocjami i nawykami — pomaga przerwać schemat „objadanie → wyrzuty → restrykcja” oraz radzić sobie z emocjonalnym jedzeniem.
Dla porównania, dietetyk koncentruje się głównie na planie żywieniowym i makroskładnikach. Gdy emocje silnie wpływają na jedzenie, wsparcie psychodietetyka może być bardziej trafne. Jeśli obawiasz się o zaburzenia odżywiania, skontaktuj się z psychodietetykiem lub specjalistą od zdrowia psychicznego — wczesna interwencja ma znaczenie.

Jak świętować, nie rezygnując z troski o zdrowie psychiczne i fizyczne
Możesz świętować z głową i otwartością, łącząc przyjemność i zdrowy rozsądek. Kilka praktycznych wskazówek:
- Zaplanuj posiłki elastycznie — mały deser nie musi zaprzepaścić długoterminowej diety.
- Unikaj kompensowania jedzeniem poprzez skrajne głodówki — to prowadzi do wahań wagi i wahania nastroju.
- Rozmawiaj z bliskimi o granicach — prosta prośba „nie komentuj mojego jedzenia” działa zaskakująco dobrze.
- Jeśli jedzenie staje się źródłem cierpienia lub zauważasz wzorce przypominające zaburzenia odżywiania — poszukaj pomocy u specjalisty.
Czy świąteczne przybieranie na wadze to problem?
Badania pokazują, że wzrost masy ciała może zaczynać się już na 2–3 tygodnie przed świętami i utrzymywać przez kolejne dni. Jednak to zwykle miesiącowe zachowania, a nie jednorazowy weekend, mają największy wpływ. Zamiast się zamartwiać, lepiej wdrożyć drobne działania: lepszy sen, umiarkowane ruchy, regularność posiłków — i w razie potrzeby skonsultować się z psychodietetykiem lub dietetykiem.
Wsparcie i dalsze kroki
Jeśli święta wzmagają u Ciebie lęk, chęć kontrolowania jedzenia albo zauważasz nasilone wahania nastroju, porozmawiaj z kimś zaufanym lub zasięgnij pomocy. Psychodietetyk potrafi pomóc w pracy z emocjami związanymi z jedzeniem, a psychoterapia wesprze w dłuższej pracy nad poczuciem własnej wartości i mechanizmami kompulsywnego jedzenia.
Psychodietetyk to także osoba, która pomoże ułożyć plan działania, by uniknąć powtarzających się wahań wagi oraz zmniejszyć ryzyko rozwoju poważniejszych zaburzeń.

