dwa turkusowe fotele w gabinecie pełnym doniczek z roślinami

Boże Narodzenie 2025 okiem psychodietetyka

Święta Bożego Narodzenia to moment na zatrzymanie się i spędzenie czasu z rodziną. Ale należy być czujnym, to też moment, w którym łatwo się zapomnieć. Przed Wami wigilia okiem psychodietetyka.

Święta to czas spędzony z rodziną, wspólne biesiadowanie oraz prezenty. Ale czy zastanawialiście się kiedyś o zdrowotnych skutkach niektórych „typowych” zachowań? Jestem psychodietetykiem i chętnie opowiem Ci o kilku schematach, które zapewne kojarzysz znad wigilijnego stołu.

Święta, jedzenie i presja — „polska gościnność”

Dla większości z nas okres świąteczny kojarzy się z obfitością na stołach — gościnność to piękna polska tradycja. Jednocześnie jednak są momenty, gdy ta kultura gościnności zaczyna przypominać presję i poczucie utraty kontroli. Na świątecznych spotkaniach zdarzają się komentarze typu: „nie jedz tyle, bo pójdzie w boczki”, „już wystarczy” czy „nie zostawiaj ostatniego kawałka, zjedz to!”. Choć wypowiedzi te bywają skrajne, rzadko są miłe, pomocne czy konstruktywne. Mogą wprowadzać w kompleksy, smutek, konflikty, a w skrajnych przypadkach stanowić czynnik ryzyka rozwoju zaburzeń odżywiania.

Jak reagować na komentarze o jedzeniu i sylwetce?

Kiedy słyszysz komentarze dotyczące Twojego jedzenia lub wyglądu, warto odpowiadać asertywnie i kulturalnie — to często najskuteczniejsze rozwiązanie. Przykłady krótkich, spokojnych odpowiedzi:

  • „Dziękuję za troskę, to moja decyzja.”
  • „Proszę, nie komentuj moich posiłków/wyglądu.”
  • „Rozumiem Twoją perspektywę, ja mam inną.”

Stawianie granic przy stole to dbanie o własny dobrostan psychiczny

Co robić po „świątecznym opychaniu”, żeby uniknąć efektu jojo

Po świątecznym obżarstwie wiele osób od razu wpada w tryb „odrobimy to” — intensywne cardio albo głodówki „na sałacie”. Tymczasem efekt jojo i długotrwałe wahania wagi często wynikają z gwałtownych restrykcji po okresie obfitości. Zamiast tego lepiej:

  • pozwolić sobie na kawałek sernika i włączyć go do dziennego bilansu kalorycznego,
  • zaplanować krótkotrwałe, lekkie zwiększenie kaloryczności (np. na 1–2 dni),
  • ruszyć się z rodziną na dłuższy spacer — nie tylko dla spalania, ale dla nastroju i relacji.

Pamiętaj: to nie 2–3 dni decydują o efekcie całej diety. Ważniejsze są długofalowe nawyki.

Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą: psychodietetyk czy dietetyk?

Jeśli świąteczne jedzenie sprowadza cykl restrykcji i wyrzutów sumienia, warto rozważyć konsultację u psychodietetyka. Psychodietetyk łączy wiedzę o jedzeniu z pracą nad emocjami i nawykami — pomaga przerwać schemat „objadanie → wyrzuty → restrykcja” oraz radzić sobie z emocjonalnym jedzeniem.

Dla porównania, dietetyk koncentruje się głównie na planie żywieniowym i makroskładnikach. Gdy emocje silnie wpływają na jedzenie, wsparcie psychodietetyka może być bardziej trafne. Jeśli obawiasz się o zaburzenia odżywiania, skontaktuj się z psychodietetykiem lub specjalistą od zdrowia psychicznego — wczesna interwencja ma znaczenie.

Zaburzenia odżywiania na prostym schemacie.
Zaburzenia odżywiania to poważny problem psychiczny. Źródło: nik.gov.pl

Jak świętować, nie rezygnując z troski o zdrowie psychiczne i fizyczne

Możesz świętować z głową i otwartością, łącząc przyjemność i zdrowy rozsądek. Kilka praktycznych wskazówek:

  • Zaplanuj posiłki elastycznie — mały deser nie musi zaprzepaścić długoterminowej diety.
  • Unikaj kompensowania jedzeniem poprzez skrajne głodówki — to prowadzi do wahań wagi i wahania nastroju.
  • Rozmawiaj z bliskimi o granicach — prosta prośba „nie komentuj mojego jedzenia” działa zaskakująco dobrze.
  • Jeśli jedzenie staje się źródłem cierpienia lub zauważasz wzorce przypominające zaburzenia odżywiania — poszukaj pomocy u specjalisty.

Czy świąteczne przybieranie na wadze to problem?

Badania pokazują, że wzrost masy ciała może zaczynać się już na 2–3 tygodnie przed świętami i utrzymywać przez kolejne dni. Jednak to zwykle miesiącowe zachowania, a nie jednorazowy weekend, mają największy wpływ. Zamiast się zamartwiać, lepiej wdrożyć drobne działania: lepszy sen, umiarkowane ruchy, regularność posiłków — i w razie potrzeby skonsultować się z psychodietetykiem lub dietetykiem.

Wsparcie i dalsze kroki

Jeśli święta wzmagają u Ciebie lęk, chęć kontrolowania jedzenia albo zauważasz nasilone wahania nastroju, porozmawiaj z kimś zaufanym lub zasięgnij pomocy. Psychodietetyk potrafi pomóc w pracy z emocjami związanymi z jedzeniem, a psychoterapia wesprze w dłuższej pracy nad poczuciem własnej wartości i mechanizmami kompulsywnego jedzenia.

Psychodietetyk to także osoba, która pomoże ułożyć plan działania, by uniknąć powtarzających się wahań wagi oraz zmniejszyć ryzyko rozwoju poważniejszych zaburzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *