dwa turkusowe fotele w gabinecie pełnym doniczek z roślinami

Jelita to nasz drugi mózg

Jak zdrowa dieta pozytywnie działa na nasze zdrowie psychiczne? Czy uprawiając sport pomożesz swojej psychice? I wreszcie: czy jelita to drugi mózg? Zapraszam do lektury!

Pewnie znasz to powiedzenie i nie trzeba Ci tego tłumaczyć. Ale czy wiesz, w jaki sposób stres fizyczny działa na stres psychiczny i odwrotnie? Czemu po wysiłku fizycznym czujesz się lepiej? O tym oraz o kilku innych faktach przeczytasz poniżej.

Jak oddziałują na siebie jelita oraz nasz mózg? Zainspirowana ostatnią konferencją PSYCHOdietetyki po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu i zdobyłam nową wiedzę o tym, że zdecydowanie obie te sfery mają połączenie, o którym każdy z nas powinien wiedzieć. Tematy te pojawiają się w internecie w jakichś krótkich informacjach, czytałam artykuły na ten temat, ale to co zrobili prelegenci w tym roku, to hit! Dostałam uporządkowaną wiedzę i narzędzia do jeszcze lepszej pracy. Będzie trochę o wpływie diety, suplementów i ruchu na zdrowie psychiczne. Co nieco mówiłam też na swoich socialach o tym, ale tu, chciałam napisać o tym „w pigułce” żeby każdy mógł mieć taką małą ściągawkę.

Jelita to nasz drugi mózg – o co tu chodzi?

Mogę zgadywać, że słyszałeś/aś słowa „jelita to nasz drugi mózg” i o ile jelita mają inną
strukturę, kształt i znajdują się w zupełnie innym miejscu niż mózg, to śmiało można uznać
ten tekst za prawdziwy. W skrócie: smutne jelita = smutna głowa. A w rozwinięciu?
Jelita mają taką specjalną umiejętność przenoszenia tego co w nich najcenniejsze i tego co
najmniej cenne do całego naszego organizmu. No i jeśli karmimy się (a co za tym idzie
nasze jelita) różnorodnie i dostarczamy im ruch i relaks, to nie tylko minerały i witaminy mamy
na idealnym poziomie ale również w jelitach dużo się dzieje. Lubię to porównywać do
imprezy – im więcej różnorodności, tym większa impra (z tych fajnych) i “dobre” bakterie są
pełne energii i radości i przenoszą tą pozytywną energię dalej – nasz nastrój jest również
przyjemniejszy
.

Poster przedstawiający posiłki jako myśli człowieka
Częściej myślisz o jedzeniu czy jedzenie myśli za Ciebie?

Trochę teorii mózgowo… jakiejś

Stres podzielmy na dwie części: psychiczny (stresująca praca, wydarzenie w życiu, itp.) oraz
stres fizyczny (uboga dieta, wysokie temperatury itp.). I tak, stres jest przyczyną chorób
psychicznych i fizycznych. Na bank Ty albo ktoś z Twoich znajomych w trakcie stresu
(psychicznego) czuł stres fizyczny np. ból brzucha, pocenie rąk. Mając tą wiedzę możemy
przejść do osi mózgowo-jelitowej. Dzięki sygnałom nerwowym mózg i jelita wzajemnie dają
sobie znaki
. No i dawno dawno temu zaobserwowano, że osoby odczuwające melancholię
(kiedyś tak się mówiło o depresji) jedzące jogurt mówiły, że poprawiał im się nastrój. Od tych
obserwacji zaczęła się ciekawość dotycząca właśnie osi mózgowo-jelitowej. Na centralny układ nerwowy nie możemy bezpośrednio wpłynąć, ALE możemy mieć wpływ na brzuszki! A jak już wiesz, od niego wszystko się zaczyna!

Jak jednocześnie dbając o brzuch, zadbać o głowę?

Zawsze i niezmiennie – ruch. Tak, wiem, że to nie jest częścią diety (w znaczeniu żywienia),
ale ruch również ma super wpływ na imprezę jaką możesz sobie zafundować w jelitach.
Jedz różnorodnie, i nie chodzi mi o to, że codziennie robisz kurczaka ale na różne sposoby a
o to, że jednego dnia to będzie kurczak, innego prosiak. Im więcej kolorów na talerzu tym
cudniej! Warzywa, owoce, kiszonki.. nie ma posiłku bez warzywka!
Śpij, śpij, śpij! Zadbaj o sen, o higienę snu. Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to
nie jest proste nagle z dnia na dzień wprowadzić tyle zmian w życie. Więc spokojnie-
następnym razem napiszę o tym, jak o ten sen możemy zadbać. Na ten czas spróbuj po
prostu spać 😉

Kobieta odmawia przyjmowania leków, zamiast tego wybiera psychodietetyka

Probiotyki – nie chcę tu reklamować żadnej firmy, ale jeśli jesteś ciekawy – napisz do mnie
wiadomość
, a się odezwę. To działa w dwie strony! Jak wspomniałam na początku, mózg WZAJEMNIE oddziałuje na jelita. Co to znaczy? No tyle, że możesz dbać o te wszystkie rzeczy wymienione wyżej, i będzie widoczna poprawa nastroju a jednocześnie nie taka jaką byśmy chcieli. musimy też zadbać o głowę – relaks, odpoczynek, psychoterapia, wyciszenie. Wtedy masz takie kombo zdrowia, że lepiej się nie da!

Oczywiście to nie jest porada lekarska, a kawałek wiedzy, którą nabyłam. I uwierz, że też
myślałam, że jedzenie to jedzenie, a jak brzuch nie krzyczy z głodu, to wszyscy zadowoleni. A
jednak jak bardzo się myliłam. I jeśli nie chcesz przeżywać katuszy brzusznych – bardzo
polecam zastosowanie wszystkiego o czym napisałam wyżej. Trzymam za Ciebie kciuki <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *